RSS
 

Archiwum - Październik, 2005

Uważajcie na pozoracje! ;-))

26 paź

„Sfera duchowa”, „szósty zmysł”, czy też nienamacalny, lecz wyraźnie odczuwalny byt? Trzy różne określenia padły tu w Waszych wypowiedziach i każda z nich kryje w sobie jakiś ważny aspekt tego, co duszą zwiemy… A jednak jest to niezwykła zagadka! Dlaczego tylko taki rozdźwięk się czuje między duszą a ciałem?…

A teraz coś na rozweselenie, z samego życia wzięte i też po części dotyczące spraw pozagrobowych ;-) Wczoraj uśmiałem się do łez, jak mi znajomy opowiadał to zdarzenie…

Jego sąsiad, Franek, ma groźnego psa – rotweilera, który razu pewnego przyniósł mu w pysku zwłoki jakiegoś małego kundla. Pan Franek od razu się poznał, że to kundel jego wujka. Co tu powiedzieć wujowi, który od dawna krzyczał, żeby takie psy trzymać na uwięzi i w kagańcu? Wziął więc pan Franek zwłoki psa, przeskoczył płot wuja i zapiął martwego kundla na łańcuch, wsadzając go do jego budy.

Minęło parę dni i poszedł wreszcie pan Franek odwiedzić wujka. Pyta się go nieśmiało, jak mu leci. A ten tylko kręci głową:

- Człowieku, nawet nie wiesz, jakie dziwne zjawiska są na tym świecie… Parę dni temu zdechł mi pies. Zakopałem go w ogrodzie. Wieczorem wychodzę przed dom, a on… po staremu leży sobie przy budzie!!!

 
Komentarze (13)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Byty duchowe

24 paź

Dwie sprawy z Waszych wypowiedzi mnie zastanowiły. Pierwsza to skąd się biorą nasze myśli i rodzące się pytanie, czy faktycznie wszystkie od nas samych pochodzą (czy może ktoś nam je podsuwa). Czasem mam również nieodparte wrażenie, że szlak moich myśli jest już wcześniej wytyczony…

Druga to ciekawe określenie myśli jako „rozmowy z naszą duszą”. Poszliśmy więc w naszych rozważaniach o krok dalej – w sferę ducha i duszy. Czym według Was jest dusza? Jest naszą jaźnią, cząstką osobowości czy rdzeniem naszej tożsamości, bytem realnym czy abstrakcją?…

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Jak liście… czy jak ptaki?

21 paź

Tysiące kartek, które myślami napełnione oczekują swej jesieni… Czy zdołają się obronić? Czy też jak liście z drzew rozwiane zostaną po świecie?… (Alsza – również przyłączam się do prośby J. o podanie adresu Twego bloga).

Czy krainę naszych myśli dzisiejszych, jak te góry moje, przypruszy śnieg zapomnienia i mróz nicości zetnie?…

(tak dzisiaj wyglądają moje Bieszczady, zimne już, choć nadal słoneczne, z lekka „cukrem-pudrem” z wierzchu przesypane)

A może jak ptaki polecą one tam, gdzie wciąż trwa pełnia lata? Czym jest dla Was myśl? Czy zwykłym procesem chemicznym? Czy może aktem twórczym, przebłyskiem woli (jak ptak niezależnej), która trwać może sama w sobie?…

 
Komentarze (16)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ślady

20 paź

Wczoraj przemierzałem dzikie uroczyska Bieszczadów, natykając się raz po raz na ślady dzikiej zwierzyny. Przyszła mi myśl, ile to śladów przyjdzie nam po sobie zostawić i jakie one będą?

Kiedy ostatnio mieliście w ręku pióro i zwykły papier? Czy też wszystkie swoje myśli przelewacie na zimne obwody tej kapryśnej maszyny? A może to nie takie istotne?… Może liczy się wyłącznie ślad pozostawiony w sercu drugiego człowieka?…

 
Komentarze (13)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Nasze drabiny

17 paź

Dziękuje Osobie, która zmotywowała mnie do tego, by bloga ciagnąć dalej, bo chciałem już dać sobie z nim spokój, ale widzę, że warto parę słów refleksji dziennie zamieścić, jeśli choć jedna osoba to później przeczyta…

Przed chwilą w radiu słuchałem wypowiedzi małych dzieci. Tak bardzo ich myślenie jest nieskażone, a słowa spontaniczne i bezpośrednie… Dlaczego dorośli nie mają w sobie takiej świeżości?

My, dorośli, budujemy sobie drabiny, siadamy na ich szczeblach, tkwiąc w przeświadczeniu swojej pozycji. Bojąc się spaść, zważamy na efekt każdego słowa…

Tylko dzieci widzą,  że te „drabiny” tak naprawdę leżą, a nie stoją.

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Bez kategorii