RSS
 

Archiwum - Listopad, 2005

E-MAIL DO PRZESZŁOŚCI

30 lis

Jeśli teraźniejszość jest krawędzią przeszłości i przyszłości, to czym jest to co będzie i to co było? Czy w ogóle można mówić „JEST”?…

Chwilami mam wrażenie, że PRZESZŁOŚĆ to taka strefa niezliczonych aktów woli, które na podobieństwo e-maili na różne adresy wysyłamy. Jest więc ona w nas, ale zarazem nie da się jej uchwycić.

Z kolei PRZYSZŁOŚĆ jest dla nas nieznanym nadawcą tych wiadomości, które nieustannie otrzymujemy i dopiero od właściwego zagospodarowania TERAŹNIEJSZOŚCI zależy w jakiej postaci prześlemy je dalej… tam, gdzie już ich nie można wymazać, ani zmienić.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dwie ćmy

24 lis

Jaki mam wpływ na ciało? – pyta dusza. Czy ja w ogóle mam duszę? – pyta ciało. Dwie ćmy, tak rozpaczliwie trzepoczące się przy jednej lampce życia. Chaotycznie współistniejący, a jednak wciąż razem… jak niezbyt udane, stare małżeństwo.

PS.

J., zgadza się, nie każde przywiązanie jest szkodliwe ;-)

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

przekleństwo PUSTKI

21 lis

Skoro zło jest brakiem dobra (Augustyn) to grzech jest wyłącznie brakiem miłości, zaś szatan – tym, który pierwszy poznał smak wyboru i smak pustki. Poznał i uzależnił się od „nicości”, w której nic nie można już stracić, bo wszystko przepadło, nawet nadzieja.

Pustka jest brakiem czegokolwiek. Pozostaje jednak „przestrzenią”, którą wypełnić może tylko miłość… lub pragnienie. Pustki nie można wykreślić, tak jak osoby nie sposób unicestwić. Pragnienia nie można nasycić, jak ognia nikt nie ugasi benzyną.

Pragnienie żywi się drugim pragnieniem. Pokusa jest przygotowaniem posiłku, podczas którego podstępnie wpuszcza wirusa, dokonującego zręcznych powiązań: wybieram GODNOŚĆ - zgłasza się PYCHA, idę za pięknem – znajduję ZACHŁANNOŚĆ, pragnę KONTEMPLACJI – zalewa mnie LENISTWO, zabiegam o SPRAWIEDLIWOŚĆ – zionę NIENAWIŚCIĄ. Czy ta choroba kiedyś minie?…

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Obsesja celowości

17 lis

Dalajlama rzekł również: dążąc do doskonałości w świecie, gdzie wszystko jest względne, coraz dalej odchodzimy od doświadczenia wewnętrznego spokoju i szczęścia.

Tak, my, ludzie Zachodu, nauczyliśmy się żyć doczesną celowością. Zostaliśmy zawładnięci nakierowaniem na sukces i namacalny efekt. Dlatego właśnie życie przecieka nam między palcami…

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

wspaniałości i obrzydliwości

15 lis

„Aby przezwyciężyć przywiązanie, winniśmy medytować nad brzydotą tego, co nas przyciąga” [Dalajlama].

Tak trudno jest nam się czegoś wyrzec, podobnie jak trudno jest przemóc się do czegoś, co nas zraziło. Tymczasem świat jest jednym oceanem, w którym zanurzone są wszystkie „wspaniałości i obrzydliwości”.

Tylko od nas zależy, co faktycznie jest obrzydliwe, a co budzi radość. pozorna brzydota potrafi być piękna i na odwrót, jeśli tylko dostrzeżemy duchową jej istotę.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Plaga słów

14 lis

Zdumiała mnie bardzo tak wielka liczba postów! (nigdzie się przecież nie reklamowałem) ;-)  Zbudowało mnie też patriotyczne nastawienie u wielu z Was, wśród których – jak widzę – przeważają ludzie młodzi. Ale też naszła mnie inna refleksja, nad tym, czy dzisiaj potrafimy się w czyjś głos wsłuchać, czy raczej wolimy poprzestać na głoszeniu swojego „ja”?…

Sporo z obecnych tu wpisów nie odnosi się do treści, a jedynie reklamuje adres swojego bloga. Nie jestem na to zły, ale tak sobie myślę, czy to nie jest jakiś ogólny symptom dzisiejszej plagi, by mówić, mówić, mówić… choćby nikt nie słuchał (byleby samemu nie słuchać)?…

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Kartka sprzed 89 lat

09 lis

W przeddzień 11-go listopada chciałbym Wam pokazać kartkę, którą odkryłem na swoim strychu. Przy czym od razu zwrócę Waszą uwagę na dwie sprawy: 1. Tekst ten był pisany dokładnie dwa lata przed odzyskaniem niepodległości. 2. Była to zwykła, prywatna korespondencja (jeśli by ktoś dzisiaj napisał taką kartkę, byłby zapewne podejrzany o fiksację). Co stało się z patriotyzmem naszych dziadów?…

Jeśli miałby ktoś kłopoty z odczytaniem, podaję tekst w zachowanym układzie:

Droga Stasiu,

życzymy Ci wszelkiej pomyśl-

ności, byśmy w jak najbliższej

przyszłości mogli odetchnąć

po trudach wojennych, choć

jeszcze mamy dużo pracy, bo

moskal szelma bardzo się roz-

plenił, nie traćmy jednak na-

dziei. Bóg pobłogosławi, Ojczyz-

nę nam zbawi i będziem znów

Polskim Narodem (a nie ruskimi

poddanymi). Niech żyje wolny

Naród Polski!

        Całuje Was wszystkich

         Józef z Żoną

 
Komentarze (24)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Ciało jak słoma

07 lis

A czym jest samo ciało, jeśli by je od duszy oderwać?… Czy nie jest po prostu źdźbłem odciętym od korzenia i ziarna?… Pozbawione życiodajnych soków zmienia się w łatwopalną, kruchą, przez wiatr wszędzie miotaną, pustą w środku słomę. Nikomu nie potrzebną… chyba, że na podeptanie przez zwierzęta, bo dobrze chłonie odchody.

Adam Chmielowski „W oborze”

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Uchylenie kurtyny

04 lis

Alsza, chętnie poznałbym bliżej te tajemnicze fakty, o których wspomniałaś. Choć, podobnie jak Diora, raczej unikam ingerowania w „tamten świat”, to jednak niektóre odsłonięcia „kurtyny” dają wiele do myślenia. Choćby wyznania osób, które stamtąd wróciły…

Ciekawe dla mnie jest to, że tak często się powtarzają wizje tunelu, światła, przyjaznej postaci i… kwiecistej łąki, a także to, że żadna z osób doświadczających śmierci klinicznej nie chciała stamtąd wracać.

PS. Alsza - jeronie, ale bych tam z Wami pofajerowoł! Jo już poleku zapomna jak sie po naszymu godo! ;-) 700-lecie? A kere to je miasto?

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Świat żywych i umarłych

03 lis

Czytam w Waszych wypowiedziach o dwóch postawach wobec świata umarłych – poczucia lęku (Alsza) lub też ciepłego bezpieczeństwa (Juskat), zagrożenia lub ufności… Z czego to wynika?

Fakty czasem przeczą, jakoby życie miało być na chaosie przypadków oparte. Wczoraj sięgnąłem po Biblię (lekturę mocno w ostatnich latach przeze mnie zaniedbaną) i dawnym swym zwyczajem otwarłem „na chybił-trafił” .

W pierszym takim otwarciu trafiam na księgę Samuela i czytam, jak to Saul w obliczu zagrożenia każe sobie przywołać ducha Samuela. Docierają przy tym do mnie dwie zasadnicze prawdy. Po pierwsze dusza Samuela, czując wyraźne nękanie ze strony żyjących, nie jest najlepiej do Saula usposobiona. Po drugie Saul dowiaduje się tu o swej nieuchronnej klęsce, co całkowicie zwala go z nóg.

Szukanie dialogu ze światem dusz, które już stąd odeszły, nie jest dobre. Co innego modlitwa za nie, czy też poczucie duchowego kontaktu, a nawet wsparcia. Próba odsłonięcia kart swojej przyszłości również zaburza odwieczną harmonię przeznaczenia.

Malarstwo Roberta Myszkala przenosi w świat bieszkadzkiej zadumy nad tymi co odeszli…

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Koszmar śmierci czy nadzieja uwolnienia?

02 lis

   Dziękuję Wam za każdy kamyczek refleksji o duszy. Stosowny czas, żeby przejść do dusz zmarłych. Czasem czuję obecność tych, których dziś szczególnie mi brakuje. Czy oni żyją tylko w pamięci? A może zdarzyło się Wam coś, co potwierdza ich faktyczną obecność?

   Dla mnie świat zmarłych nie jest sferą upiorną (taką jaką głosi przesłanie halloween). Przeciwnie – dusze od ciała oderwane są rzeczywistością pełną nadziei i miłości. A przynajmniej uwolnieniem tęsknoty za prawdziwą Miłością. Jest to przestrzeń wyciszenia, pełna ciepłego kolorytu… jak te moje dzisiejsze góry.

  

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii