RSS
 

Archiwum - Sierpień, 2006

Błogi koniec świata

30 sie

Nie mogę dopuścić, aby to moje okienko chwastami i pajęczyną obrastało ;-) Zatem posyłam małą porcyjkę zdjęć z terenu Tarnawy – to pas graniczny przy Ukrainie (obecna wyspa Bieszczadzkiego P.N.). Mało kto tam jednak zagląda, bo wszyscy turyści chą jak najszybciej wspiąć się na połoniny… a szkoda. Teraz na tamtejszych torfowiskach kwitnie już wrzos…  

Czy nie lepiej zamiast na szlak przedeptany zajrzeć do tej gościnnej leśniczówki na końcu świata?… Gdzie wszelkie zbytki cywilizacji zastępuje natura… np. ciepły prysznic możliwy jest dzięki takiej oto beczce, na czarno pomalowanej i przez to słońce skupiającej (czysta energia!) :-)  Prezentuje ją nasz parkowy lesniczy – Hubert.  

 Z pewnością trzeba tam uważać, bo bezdroża kryją wiele takich pułapek (to jedna ze studni, obrosłych już lasem)

A to stara piwnica (też ledwie co widoczna) 

Nasz leśniczy Hubert zabezpiecza je jak może, aby nie stało się nieszczęście (stąd nowe ocembrowanie – zrobione w tym roku) . No bo jeśli by ktoś przeżył upadek z 4-5 metrów i się nie utopił, to kto by go tam, na tym pustkowiu, usłyszał?…  

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Meteor piękna

17 sie

Poranna droga do pracy. Parking: obicie drzwi mojego samochodu (czyjaś złośliwość? – lepiej tak nie myśleć). Ogród przy chodniku: kwiaty już mocno zmęczone ostatnią eksplozją swojego rozkwitu. Ulica: młode dziewczyny, roześmiane w swej błogiej nieświadomości, że tak szybko jesień przyjdzie…

Życie to meteor na niebie rozbłysły. Ledwo co daje złudzenie bytu, a już zgasnąć trzeba. Może to dlatego, by łatwiej wejść w rzeczywistość trwania?…

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dach Bieszczadów

03 sie

Pytał mnie ktoś kiedyś, skąd się wzięła nazwa połoniny Rozsypaniec. Myślę, że zdjęcie mówi za siebie. Takich grechotów skalnych, zwanych rozsypańcami, jest na tej połoninie sporo. A wszestkie one powstały z dna morza (a właściwie oceanu Tetydy)…

Jeszcze raz sprawdza się stare powiedzenie „raz na wozie, raz pod wozem”.  Pomyśleć, że teraz te najgłębsze pokłady dna stanowią dach Bieszczadów :-)  

  

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Zwolnione obroty

01 sie

W Bieszczadach kwitną już kwiaty rudbekii – kojarzą się z końcem lata. Przez te upały przyroda uległa wyraźnemu przyspieszeniu. Za to mój umysł zszedł na najniższe obroty ;-) Tak, upalne lato jest czasem, który winien być poświecony wyłącznie na kontemplację…

 Pszczele zakrzątanie na kwiecie rudbekii… 

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii