RSS
 

Archiwum - Sierpień, 2007

W poszukiwaniu (nie koniecznie straconego) czasu

08 sie

Wyludniona dolina Sanu daje możliwość żeglowania oceanem czasu. Tutaj człowiek głębiej zastanawia się nad istotą CZASU, jego odczuwaniem i wpływem na nasze życie…

 

Krywe – pozostałoiści dawnej cerkwii na wzgórzu, okryte woalem zieleni

Kierkegard zwrócił uwagę na dwie różne postawy wobec dramatu ulegania czasowi.  Jeden serfuje na fali czasu, starając się brać każdą chwilę za wieczność, drugi usilnie stara się zanurzyć na głębiny tego oceanu, właśnie w stałości szukając wieczności…

 

Hulskie – ruiny cerkwi zatopione w lesie

Czy jednak obydwie te postawy nie są obciążone naszą ułomnością wobec niemożności wyobrażenia sobie życia poza czasem?

Dzwonnica – milcząco słońcem dziś dzwoniąca… i stary krzyż na cerkiewnej ścianie, do krwi zrytej drapakiem czasu…

Czas bywa dziś mierzony z dokładnością nanosekundy. Na jego temat wydano tysiące rozpraw – tak w dziedzinie fizyki, jak i filozofii. Czy jednak w tym naszym świecie jest możliwe poznanie prawd uniwersalnych? Czy aby nie za mało światła i obrazu dociera do nas przez ciasne okna naszego umysłu?…

Witraże – niebem i gałęziami malowane, drzwi na oścież górom otwarte – to dzisiejsze sacrum cerkwi w Krywem…

A czynimy się panami tego świata, jakbyśmy już całkowicie nad czwartym wymiarem panowali. Budujemy wystawne świątynie, jakbyśmy chcieli w tej ciasnej rzeczywistości Królestwo osiągnąć. Tymczasem powtórzę za Johnem Newmannem – mogę być pewnym tylko tego, że istnięję ja sam i mój Stwórca.

A czas, tak boleśnie nas gryzący, odczuwany w żółknących metrykach i kruszejącym ciele, pozostawmy właśnie Jemu.

 

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii