RSS
 

Archiwum - Październik, 2007

Kadisz w dzień Wszystkich Świętych?

31 paź

Obrazek na szkle: Kadisz za dusze zmarłych (na podstawie starych zdjęć i obiektów zachowanych z bieszczadzkiej diaspory Żydów)

 

Wszystkich Świętych – dzień, który na wskroś przenika tradycja katolicka, ale czy tylko? Pomijam już nasilające się tendencje laicyzowania tego święta przez powrót do celtyckich obyczajów, napędzanych wszechobecną machiną komercji. Halloween, jakkolwiek z jednej strony emanuje śmiercią, z drugiej jednak wyraźnie zmierza do obniżenia jej roli poprzez ośmieszenie. Takie zepchnięcie śmierci na margines podświadomości daje człowiekowi pozory trwania poza jej zasięgiem.

Bardziej chciałbym się tu skupić na odczuwalności śmierci w różnych kulturach i religiach. Żadna religia nie unika tematu śmierci, choć dla każdej bywa ona nieco innym „przejściem”. Dla katolika jest to przejście na SĄD. Jakże złe konotowania w naszej wyobraźni miewa dzisiaj to słowo. Przywodzi skojarzenia z bezduszną ławą sądową i surowymi wyrokami. Tymczasem sąd w pojęciu pierwszych chrześcijan był etapem ujrzenia swego życia w pryzmacie Absolutnej Prawdy. W dzisiejszych czasach mocny akcent kładzie się też na pozarozumowym czynniku MIŁOSIERDZIA.

Zupełnie inaczej ta ostateczna brama śmierci widziana jest oczyma żyda lub muzułmanina. Nie chcę wchodzić w kompetencje religioznawcy, ale już sam fakt zupełnie odmiennego traktowania cmentarzy (miejsce nieczyste, gdzie nie powinno się niczego pielęgnować) jest wyrazem tej odmienności. Może właśnie ta odmienność jest wspaniałym uzupełnieniem naszego rozumienia śmierci? Może pozwala nieco inaczej położyć akcent na pośmiertnej rzeczywistości? Wszak zarówno „wieczny odpoczynek” jak i „kadisz” odmawia się za dusze, a nie za doczesne szczątki…

 
Komentarze (16)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Wiara i prostota

29 paź

Wczorajsza niedziela była dla mnie dniem refleksji nad Kościołem jako wspolnotą szególnego rodzaju. W myśli te wprowadziły mnie dwie sprawy: pierwsza - liczenie wiernych (akcja prowadzana co roku w polskich kościołach), drugie - wizyta w Myczkowcach, gdzie właśnie otwarto park bieszczadzkich cerkwii w miniaturze (obecnie 70 obiektów, w planie aż 120!)…

Wspaniałe miejsce rekolekcyjnego skupienia! Kontemplowany duch starych świątyń zespolony jest z rozważaniem słów Jana Pawła II (delikatnie tu puszczonych w tle). 

Piękno bieszczadzkich cerkwi samo w sobie jest czymś ewangelizującym. Być może dlatego, ze prostota doskonale tu harmonizuje z pięknem…

 

Czy jednak dzisiejsze zabieganie o wystawność kościołów (mające już niewiele wspólnego z prostotą, a czesem też dalekie od poczucia piękna), jak też troska o dobre wyniki statystyk, nie przesłaniają nam właściwej misji chrześcijaństwa?…

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Drażliwość – czym jest i skąd pochodzi?…

24 paź

Szczotecznica – wrażliwa, jak na gąsienice przystało, ale czy drażliwa?… :-)  (właśnie wychodzi na ostatni w tym roku spacer po lesie)

   Ktoś powie niewłaściwe słówko, czy też odwrotnie - jakiegoś oczekiwanego słówka zabraknie. Czyjeś gesty odebrane zostaną jako wrogie lub prześmiewcze. Doprowadzą do reakcji nadwyraz ostrych i nieadekwatnych…

   Jakie jest źródło drażliwości? Czy to zwykła PYCHA? Przecież ona generuje wzgardę i pewność siebie, co nie powinno prowadzić do nadwrażliwości…

   A może KOMPLEKSY?… Chyba nie, bo one prowadzą do bezkrytycznego oddania się lub rezygnacji. Brak poczucia własnej wartości nie może dać efektu zewnętrznego buntu.

   A może drażliwość to przejaw ciągłej walki między jednym i drugim – pychą i kompleksami? Brak równowagi między poczuciem własnej WARTOŚCI i SŁABOŚCI?…

   Wobec tego skutecznie walczyć z drażliwością to poznać siebie od wewnątrz – umieć wniknąć w najgłębsze „ja”, oswoić się ze swym ubóstwem i zyskać świadomość tego, czym faktycznie mogę służyć innym, odrzucając fałszywe o sobie wyobrażenia…

 
Komentarze (16)

Napisane w kategorii Bez kategorii