RSS
 

Archiwum - Czerwiec, 2008

W lesie informacji, schematów i paragrafów

27 cze

Bojkowie – miniaturki na szkle (malowałem dwa razy mniejsze niż na ekranie) 

      Szum informacyjny niszczy naukę, nadmiar procedur paraliżuje decyzyjność urzędników, a w gąszczu paragrafów dobrze czują się tylko drapieżcy. Wszystko to stało się plagą dzisiejszych czasów, która przytłacza człowieka prostego i uczciwego. Oderwaliśmy się od natury, ale też zatraciliśmy gdzieś radość płynącą z prostoty.

      Wycinamy resztki raju, sadząc na jego miejscu ciernistą makię paragrafów, kształtując labirynt proceduralnych płotów, dawną ciszę zastępując kakofonią pseudomądrości. Milkną ptaki, kurczy się bezkresna przestrzeń, ziemia staje się jałowa… Człowiek pogubił się gdzieś na tych swoich krętych dróżkach.

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Zewnętrzna emocjonalność

18 cze

 

„Borys i Gleb” oraz „Zwiastowanie” – miniaturki na szkle (moje swobodne interpretacje na podstawie starych ikon)

 

     Nastrój - po śląsku „launa” (nie wiedzieć czemu zawsze kojarzyła mi się z tęczą, która z kolei po śląsku brzmi „dynga”) :-) Malunki na szkle są wyrazem czegoś podświadomego, co zawsze towarzyszy najbardziej wewnętrznym przeżyciom, a co czerpane jest ze zjawisk zewnętrznych.

     Osobliwy koloryt nieba, rozdarte piorunem niebo, czy miarowy stukot kropel deszczu o szybę (co właśnie teraz słyszę za oknem)… Relacja oddziaływania  zjawisk i naszych nastrojów jest dwukierunkowa – nasze wewnętrzne przyżycia mogą również kreować świat zewnętrzny, czy też – jak kto woli – sposób naszego odczuwania zjawisk zewnętrznych.

     Dlaczego dla jednego deszcz jest wyrazem smutku i nudy, podczas gdy dla innego (również dla mnie) ma działanie kojące, wyciszające i dystansujące do wszelkich życiowych problemów?… Ułatwia podjęcie wędrówki wgłąb siebie i sprawia, że z tamtej perspektywy świat staje się bardziej przyjazny…

     Czy twórcy dawnych ikon i witraży nie korzystali z tego środka oddziaływania? To samo czynią współcześni – wystarczy odwołać się do filmów Jakuba Kolskiego, gdzie treść schodzi na dalszy plan, a osnuta mgłą baśniowość potrafi człowieka bardziej zbliżyć do Prawdy niż mądrości zawarte w słowach.

     Człowiekowi Zachodu trudno jest wejść w istotę mądrości funkcjonującej poza słowem. Może dlatego tak mało zrozumiały jest dla nas świat ikon?… Czy emocje zawsze budowane są na zewnętrznych nastrojach? A może jednak istnieje przepływ odwrotny? Może to my kształtujemy emocjonalność zewnętrzną tego świata?

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Bez kategorii