RSS
 

Archiwum - Wrzesień, 2008

A ślady rozwieje wiatr…

11 wrz


Niedźwiedzia łapa – tropem tym podążałem na Otrycie. Bestii nie spotkałem, a ślad już wysuszony i przez wiatr rozwiany…

      Tak często się człowiek oszukuje, że spełnia doniosłą misję w życiu. Tak łatwo ocenia drugiego, że tamten trwoni czas na głupoty… Co jest faktyczną stratą czasu? Czy praca w pocie czoła i ciągłym pośpiechu? A jeśli jej owoc jest sztuczny, plastikowy i pusty w środku?…
      Czy chwile spędzone poza zewnętrzną aktywnością są czasem zmarnowanym? A może właśnie one mają sens? Uświadomienie sobie, jak bardzo jałowe są wszelkie wysiłki wznoszenia osobistej wieży Babel to otwarcie oczu, że w życiu nie cel jest najważniejszy, lecz sposób trwania i właściwa postawa wobec przemijania.
      Cele pozostają za nami jak ślady na piasku lub w glinie odciśnięte. Mniej lub bardziej trwałe, ale wszystkie na zatarcie skazane. Nasze ziemskie cele „dzisiaj” to pryzma kompostu dla „jutra”, a pył ulotny dla „pojutrza”. Co więc zostaje? Może chwila zapatrzenia? Może poczucie drżenia wobec wieczności i potrzeba Czyjejś bliskości?…

 
Komentarze (14)

Napisane w kategorii Bez kategorii