RSS
 

Archiwum - Listopad, 2009

Żywe korzenie Edenu…

12 lis

 

Stare jabłonie w Stebniku (całkiem dziś opustoszałej dolinie Bieszczadów) - jedyna pozostałość dawnego Edenu wypędzonych stąd Bojków …i płaskorzeźba Ewy z Autun (Gislebertus, ok. 1120 r.)

      Gdzie jesteś, Adamie? – Pyta Bóg w Księdze Rodzaju. Co robi Adam? Ubiera się, bo nagle spostrzega, iż jest nagi… Jakże zaskakująco trafne ukazanie prawdy o człowieku! Adam wyrzeka się swej podmiotowości, bojąc się konfrontacji z Prawdą!

      Lecz co dla Adama i Ewy jest tym ubraniem? Według autora Księgi jest nim skóra zwierząt, wyobraźnia dawnych artystów podsuwa liście… Tymczasem człowiek ubiera się w RZECZY - niezliczone przedmioty i zajęcia, którymi się otacza, by stopić się z tłem, całą istotę ludzkiej podmiotowości wtłaczając w przedmiot…

      Człowiek tym samym oszukuje się, że nie ma czasu, by wyjść na spotkanie z Bogiem - ma przecież tyle ważnych funkcji do spełnienia… Jednak w najgłębszej głębi wciąż pozostaje, jak to trafnie określa ks.Tischner, „Capax dei” – otwarty na Boga. Żywotne korzenie dawnej jedności ze Stwórcą nie dają nam spokoju, wypuszczając coraz to nowe pędy tęsknoty…

 
Komentarze (6)

Napisane w kategorii Bez kategorii