RSS
 

Archiwum - Kwiecień, 2016

Między nocą sowietyzmu a wiosną patriotyzmu…

24 kwi

2016_04_NOC_WIOSNA_Łupaszka_ONRMjr Szendzielarz ”Łupaszka” i wszyscy „Żołnierze Wyklęci” doskonale wpisują się w etos polskiej rycerskości, w której nie dokonuje się kalkulacji na najwyższych wartościach… Bieszczady pamiętają!

Z uwagą i wzruszeniem obserwowałem transmisję pogrzebu majora (pośmiertnie awansowanego do pułkownika) Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. W uroczystości tej wyczuwało się coś więcej niż tylko wojskową ceremonię pogrzebową. Nie chciałbym zatrzymywać się tu na życiorysie jednej osoby, bo ów pogrzeb to symbol złożenia hołdu Prawdzie, która przez całe dziesięciolecia sowietyzacji była głęboko zakopana na niejednej polskiej „Łączce”. To symbol oddania czci wszystkim niezłomnym Bohaterom, którzy zostali skazani na zniesławienie i niepamięć – pogrzebani często w miejscach dalekich od warunków godnego pochówku. Gdybyż mieli choć krótki wgląd w przyszłość, by w ostatnich dniach swego życia zobaczyć, jak za 70 lat dopełni się ich moralne zwycięstwo…

W wymiarze duchowym zwycięstwo to dokonało się już wtedy, gdy wybrali śmierć, odrzucając zdradę i upodlenie. I to zwycięstwo było żywotne przez najciemniejsze lata komuny. Przetrwało w pamięci starszych i w ideałach młodych – bo z każdym młodym pokoleniem odradzało się wyczulenie na kłamstwo i pragnienie wolności. Dzięki temu możliwe stało się ostateczne zrzucenie sowieckich kajdan. Niestety nie było to jednoznaczne z uwolnieniem się od skażenia, jakie pozostało w naszych umysłach – co widać choćby w życiu politycznym, gdzie bardziej liczy się skuteczność, niż honor. Przejawia się to również w mentalności wielu współczesnych Europejczyków i tzw. „obywateli świata”, dla których wartością realną jest tylko to, co utylitarne, co daje wymierną korzyść i namacalny efekt.

Niedawno biskupi odcięli się od organizowanej Mszy z udziałem narodowców. A przecież wielu młodych ludzi pod sztandarami Bóg-Honor-Ojczyzna pragnie powrotu do etosu rycerskości, który byłby skuteczną przeciwwagą dla anty-etosu zniewieściałych mężczyzn i powszechnego relatywizmu. Obawiam się, że odcinając się od tej młodzieży, skazujemy ją na duchowe dryfowanie. Dlatego tak ważne jest dziś sięganie do tego głębokiego potencjału, jaki kryje się w głodzie ideałów. Być może ci młodzi patrioci nieraz błądzą, może nazbyt łatwo dają się ponieść emocjom – ale są w tym szczerzy i tym bardziej potrzebują dobrego pasterza, jak też właściwych autorytetów. Niektóre media przykleiły im łatkę „faszystów”, jakby nie dostrzegając, że w każdą młodość wpisany jest radykalizm przekonań i poszukiwań. A przecież właśnie dlatego jest to kwiat naszego narodu, który wyrasta na grobach Bohaterów – szczególnie tych skazanych na zapomnienie.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Etyka, Historia, Naród