RSS
 

Polski romantyzm vs zachodni pozytywizm

25 mar

2017_03_ROMANTYZM Modlitwa konfederatów barskich (Grottger)Modlitwa konfederatów barskich, Artur Grottger 1860

Często słyszymy utrwalony stereotyp, że Polacy są niepoprawnymi romantykami – że do dziś nie potrafiliśmy zamknąć za sobą drzwi do krypty Słowackiego i Mickiewicza. Zapewne jest w tym dużo prawdy, ale spójrzmy też na to z drugiej strony. Czy taka ocena Polaków nie wypływa z silnej polaryzacji Europy? Zapatrzeni w cywilizacyjny sukces Zachodu zatraciliśmy zdolność pełnego widzenia, jak silnie dziś skażona jest ta część Europy ideologią pozytywistyczną… Chciałbym tu szczególnie zogniskować się na myśli dwóch filozofów – Augusta Comte’a i Johna Milla. Wielki demontaż Kościoła i całej duchowości, jaki nastąpił po rewolucji francuskiej, pozostawił pustkę, którą trzeba było czymś zapełnić. Comte wprowadził więc w obieg pojęcie „religii ludzkości”, która w skrócie opierała się na swoistym tłumaczeniu zasad altruizmu: człowiek silny pomaga słabemu, za co ten słaby oddaje mu swoje uwielbienie. W ten sposób ludzkość stała się jednocześnie bogiem, mesjaszem (odkupicielem) i ludem odkupionym.

Warto tu jednak zauważyć, że sam Comte stanowczo odcinał się od ateizmu, uważając celowość świata za bardziej prawdopodobną od przypadkowości. Było mu też równie daleko do empiryzmu, który traktował jako skrajność równą mistycyzmowi. Odcinał się także od materializmu, uważając materię za taką samą fikcję (!), jak pojęcie duszy. A fikcje według Comte’a wytwarza w człowieku zarówno intelekt (w postaci metafizyki), jak i uczucia (kształtujące mitologię). Nękany chorobą psychiczną, Comte nie mógł stanowić osobowości zrównoważonej i poukładanej (co znajdowało wyraz w jgo życiu osobistym). Mimo to zdołał się głęboko zakorzenić we francuskiej myśli, utrwalając w niej podejście deistyczne, które z czasem powszechnie ewoluowało w radykalny ateizm. Wpłynął też znacząco na społeczne życie Francuzów – szczególnie na ówczesne elity, coraz silniej zwracające się w stronę masonerii. Comte był twórcą samego pojęcia „pozytywizm”, dając też podwaliny pod panującą do dziś ideologię totalnego relatywizmu, wyrażającą si jego słowami: „Jedna jest tylko maksyma bezwzględna – że nie ma nic bezwzględnego.”

Współczesnym Comte’owi propagatorem pozytywistycznego liberalizmu na Wyspach Brytyjskich był John Mill – syn Jamesa Milla, twórcy idei utylitaryzmu. James Mill postanowił w ramach eksperymentu wychować syna w duchu swej ideologii, izolując go od otoczenia. Eksperyment się powiódł – indoktrynacja zrobiła swoje. I choć John w wieku 21 lat przeżył z tego powodu silne załamanie nerwowe, to jednak z duchowego balastu do końca wyzwolić się nie potrafił. Pozostał zagorzałym liberałem i empirystą, na każdym kroku zwalczającym filozoficzny aprioryzm i uniwersalizm. W procesie poznawczym zręcznie połączył indukcję z dedukcją, wywodząc obydwie z doświadczenia (eksperymentalizm). Cały jednak dorobek nauki kierował w stronę utylitaryzmu. To z kolei stało się zaczynem pod anglosaski pragmatyzm, wprzęgając etykę w kryterium użyteczności. Pragmatyzm w znaczącym stopniu przyczynił się do ustanowienia kultu sukcesu – i do przedkładania go nad światem klasycznych wartości. Z pewnością dało to mocny impuls dla technicznego rozwoju anglosaskiej cywilizacji. Czy jednak nie było wykrojeniem z niej duszy?

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Duchowość, Filozofia, Naród

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz